Po wszystkim zaczeły się schody - próba synchronizacji kontaktów i wiadomości z powrotem do telefonu nie powiodła się (błędy 83930007 oraz 839f00b), więc prawie 100 kontaktów wpisałem ręcznie. Okazało się, że to dopiero mała część zabawy, jak mnie czekała - zmuszenie jakiegokolwiek programu do działania z wifi było nie możliwe - wszystko włączał domyślnie WAP Orange. Dopiero po skasowaniu tego połaczenia łaskawie zaczął pytać, z jakiego skorzystać. Chciałem wgrać Operę mobile i Foreca Weather z reklamami. Wszedłem do sklepu Ovi, ściągnąłem, zainstalowałem i telefon się zwiesił. Po ponownym wgraniu Ovi Store wszystkie pobrane programy są już zaszarzone, czyli nie mogę wybrać opcji Pobierz, zaś w katalogu zainstalowanych aplikacji po prostu ich nie ma
Do tego dochodzi nowa przypadłość, której wcześniej nie było, czyli każde wejście i skorzystanie z krty pamięci wsadzonej w środku powoduje chwilowy zwisik, który co prawda mija po kilku sekundach, ale pociąga za sobą powrót do defaultowego tematu pulpitu, mimo że wybrany na stałe wciąż jest dostępny.
Na dokładkę mail wymusza instalcję jakiegoś gównianego Nokia Messenger, który jak się potem dowiedziałem jest usługą płatną, nie potrafi dać do wyboru rodzaju połączenia (nie znajduje WIFI i koniec, nie łączy się pozostając w trybie offline)... Używam telefonów z symbianem od wielu lat, nigdy nie miałem takich kłopotów, jak tu w jednej nocy. Czy Ci ludzie przed wypuszczeniem aktualizacji nie testują tego? Chyba sprzedam tę Nokię i kupie BB, bo szlag mnie trafi jeszcze parę dni takiego używania...
